środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 6

                A nim był...sama nie wiedziałaś kto to był. bo miał na nosie czarne okulary .


 Ale wiedziałaś jedno - był to chłopak. I przypuszczałaś że pewnie ,mieszka gdzieś w pobliżu.A był on tak ubrany :

             Wyciągną rękę w twoją stronę poi to aby pomóc ci wstać, bo ty nadal leżałaś na ziemi. Powoli podniosłaś rękę do góry  i złapałaś i złapałaś jego dłoń. była ona bardzo duża w porównaniu do twojej która była bardzo malutka. Pociągnął Cie za rękę i jednocześnie zaparł się na nogach żeby nie upaść. gdy już Cię podnosił powiedział:
- Przepraszam. Nie zauważyłem Cię . Zamyśliłem się .Nic Ci się nie stało? a tak w ogóle nazywam się Liam Payne.
- Nie nic mi nie jest. a ja jestem Darcy Brown. zaraz. Co? Stop. Wróć.- aż się zapowietrzyłaś -Liam Payne?Ten z One Direction?
- Tak ale ciii...
Już chciałaś krzyczeć z radości ale ten cie powstrzymała i przysuną palec do ust.
- Jestem waszą wielką fanką, tak właściwie to directioner.
- Miło mi Cie poznać.
- Mi również . Nie mogę uwierzyć że cię spotkałam.
- Oj, to uwierz- powiedział po czym się uśmiechnął, a zaraz potem dodał- może w ramach przeprosin za to że, niechcący cię przewróciłem dasz zaprosić się na kawę ?
- Ok. tylko powiem mamie.
- Dobrze.
Zniknęłaś na parę minut. mama oczywiście musiała wszystko wiedzieć z kim i gdzie idziesz, ale na twoje szczęście zgodziła się . Gdy wyszłaś Liam powiedział:
- Chodź za mną , pojedziemy do jakiejś kawiarni, ale musimy najpierw iść do mojego domu w którym mieszkam razem z chłopakami, po auto. To jakieś 5 minut drogi stąd.
- Ok. a i jeszcze jedno.
- Co takiego?
- Przepraszam, że nazwałam Cię idiotą . Naprawdę nie chciałam
- Nic się nie stało .Byłaś przecież zdenerwowana. No chodź już.
- Idę.
Liam przez te 5 minut drogi cały czas się uśmiechał.W samochodzie również. nie wiedziałaś z jakiego powodu. Po 10 minutach drogi  dojechaliście na miejsce. Liam wysiadł a następnie otworzył ci drzwi.

" Prawdziwy gentleman "- pomyślałaś.
 
Weszliście do kawiarni, usiedliście  przy stoliku a następnie zamówiliście po kawie.


Podeszła do was kelnerka z kawa i powiedziała:
- Proszę bardzo. I mam jeszcze jedno pytanie.
- Jakie?- powiedział.
- Pan jest Liam Payne z One direction ? Prawda?
- Tak ale proszę nie dzwonić po media .To jest bardzo irytujące.
-Dobrze . Ale nie miałam takiego zamiaru.
- Oj, przepraszam. a jakie jest twoje pytanie?
- Mogłabym prosić o autograf? - powiedziała nieśmiało kelnerka
- Oczywiście .Proszę.
Gdy kelnerka odeszła zapytałaś:
- Mogę wiedzieć dlaczego przez całą drogę tutaj się uśmiechałeś?
- Tak. Po prostu pierwszy raz spotkałem polkę!
- A skąd ta pewność?
- Hm... jakby ci to wytłumaczyć - powiedział do siebie - jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką kiedykolwiek spotkałem.
- Uważaj,bo się zaraz zarumienię - powiedziałaś z nutką sarkazmu.
- ale to prawda.
- Nie nie prawda. Możemy zmienić temat ? - zaproponowałaś
- Możemy. To może opowiedz mi coś o sobie.
- A co chcesz wiedzieć?
- skąd jesteś?
- Miałeś rację co do mojego pochodzenia. Jestem z Polski.
- Ha. Wiedziałem
- Chcesz coś jeszcze wiedzieć?
- Tak.
- Ale co ?
- Wszystko.
- No ok. Moja najlepsza przyjaciółka ma na imię Victoria i również jest directioner , moja mama jest prawnikiem, a mój tata...- urwałaś  w tym momencie a łzy stanęły Ci w oczach.
Liam  Ci przerwał:
- Nie musisz mówić jeśli nie chcesz.
- Nie chcę . Mój tata nie żyje. - otarłaś łzy- Przyleciałam tu z mamą na święta do rodziny, ale  zaraz po nich wracam do Polski. a na wakacjach się tu przeprowadzam.
- Tak. będę miał nową znajomą- wykrzyknął Liam, który zazwyczaj był cichy.
- Będziesz, a teraz ty mi coś o sobie opowiedz.
- No dobrze - odchrząknął - a więc...


------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak wam się podoba ????
 5 komentarzy = NEXT
 Macie pytanie kieruje je tutaj http://ask.fm/smileee69












piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 5

 Gdy stanęłaś przed waszym nowym domem aż Cię wmurowało gdy go zobaczyłaś;  Wyglądał on tak :


Myślałaś nad tym czy poznasz tu nowych znajomych i nad tym co ciekawego może się tu wydarzyć.
 Nagle ktoś Cię szturchnął:
- Darcy , słyszałaś co do ciebie przed chwilą powiedziałam ?
- Co ? Nie, przepraszam zamyśliłam się .
- Pytałam się, jak ci się podoba nasz nowy dom?
- Nie wiem co powiedzieć, jest wspaniały, taki... duży, piękny po prostu taki o jakim zawsze marzyłam.
- Ciesze się , że ci się podoba. a teraz idź do swojego pokoju zostaw tam walizki i biegnij się umyć i idź spać.
- Mamo, ale ja nie wiem gdzie jest mój nowy pokój.
- A no tak przepraszam, chodź zaprowadzę Cię .
 Weszłyście do domu gdy zobaczyłaś hol:


nie mogłaś uwierzyć własnym oczom. Rozebrałaś kurtkę i buty, następnie mama zaprowadziła Cię do twojego pokoju. Wyglądał on tak:

 A twoja mina wyglądała tak:


Z wrażenia opuściłaś walizkę którą trzymałaś w ręce, upadła ona z wielkim hukiem na panele. podskoczyłaś i zaczęłaś krzyczeć.
-Jeny dziękuje Ci mamo, to jest  pokój o jakim  zawsze marzyła., tak jak go zaprojektowałam . kocham Cię.
- Cieszę się, że ci się podoba.Ja ciebie też kocham. A teraz do łazienki.
- Już idę tylko wezmę pidżamę.
- Dobrze. Tam jest łazienka.- pokazała twoja mama drzwi naprzeciwko twojego pokoju.
Wyszła, ty wzięłaś to co było potrzebne Ci do kąpieli i poszłaś do łazienki, która wyglądała tak :

Wzięłaś szybką kąpiel bo byłaś bardzo zmęczona, po czym ubrałaś pidżamę i poszłaś do pokoju. Położyłaś się na łóżku które było tak wygodne że od razu udałaś się do krainy Morfeusza.
* rano *
Obudziły Cie promienie słońca które wpadały przez okno do twojego pokoju. wstałaś z łózka i poszłaś do łazienki. Ubrałaś się w to :

i zeszłaś na dół do kuchni,a zaraz po tobie twoja mama.
- Mamo co jemy na śniadanie ?
-W sumie to nie wiem zobacz co jest w lodówce.
-O rany, ile tu jedzenia- powiedziałaś gdy otworzyłaś lodówkę.
Zrobiłaś sobie kanapkę i herbatę twoja mama również, zjadłyście to co przygotowałyście.
- OK. To teraz idziemy do wujka?- zapytałaś.
- Tak.
- No to chodźmy.
Ubrałaś kurtkę ,twoja mama zrobiła to samo, zamknęła drzwi i poszłyście do wujka. Zadzwoniłaś dzwonkiem, otworzył wam twój wujek i powiedział:
- Chodźcie.Jak wam się spało?
- Dobrze- odparła twoja rodzicielka.
Wujek zaprowadziła was do salonu gdzie na kanapie siedziała twoja ciotka a na rękach trzymała... dziecko.

- A to kto ? - zapytałaś zdziwiona.
- To jest twoja kuzynka.
Powoli podeszłaś do cioci i twojej kuzynki która wyglądała tak:


- Jaka ona słodka. jak ma na imię ?
- I to jest właśnie ta niespodzianka- wtrąciła twoja mama.
- Czyli że, jej jeszcze nie powiedziałaś ? - powiedziała Scott - twój wujek
- Tak .
- Ale o co chodzi ?- nagle im przerwałaś .
- Chcielibyśmy żebyś pomogła nam wybrać imię dla naszego dziecka. co ty na to ?
- Oczywiście że wam pomysł?
- Tak, bardzo podoba mi się imię Nially.
- Że też nie pomyślałam o tym imieniu- powiedziała ciotka Carly.
- Jest piękne - przytakną wujek.
- to od dzisiaj jesteś Nially - powiedziała twoja ciotka do dziewczynki.
- Mamo, może  ja pójdę się rozpakować ? A ty zostań tutaj i sobie porozmawiaj.
- Dobra idź.
Wyszłaś. Kierowałaś się do domu gdy nagle ktoś Cię potrącił i upadłaś.
- Ej, patrz jak chodzisz idioto - powiedziałaś leżąc na ziemi.
Nagle podniosłaś głowę do góry żeby zobaczyć kto jest sprawca tego feralnego zdarzenia. A nim był.....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny rozdział :) Jak wam sie podoba ?
5 komentarzy = NEXT :*******
jeśli macie jakieś pytania to kierujcie je tutaj http://ask.fm/smileee69

czwartek, 1 sierpnia 2013

Rozdział 4

* 2 miesiące później *
                   Dziś szłaś ostatni raz do szkoły przed świętami Wielkanocnymi. Za 4 dni miły być święta  i aby zdążyć na czas i uniknąć większego tłoku na lotnisku, do Londynu leciałyście dziś wieczorem. byłaś jeszcze niespakowana bo przez cały wczorajszy wieczór pisałaś wypracowanie na język polski. Poszłaś do szkoły w tym :

             
                     Dziś wyjątkowo odwiozła Cie i victorię twoja mama. po odwiezieniu was miła pojechać do mamy twojej przyjaciółki , ponieważ miała się ona zająć waszym domem pod waszą nieobecność i odwieźć was na lotnisko.
Dzisiaj miałaś lekcje tylko do godziny 11.15 bo ogrzewanie w szkole się popsuło.

* po lekcjach *
Gdy już wróciłaś do domu miałaś iść się spakować kiedy twoja mam zawołała Cię z kuchni:
- Darcy  chodź na obiad !
-Już idę tylko zaniosę torbę na górę do swojego pokoju- jak powiedziałaś tak zrobiłaś i 3 minuty później byłaś już w kuchni i jadłaś obiad. szybko spożyłaś to co miałaś na talerzu po czym powiedziałaś do mamy:
- Idę się pakować.
- Dobrze tylko nie zapomnij wziąć cieplejszych ubrań bo wiesz jaka pogoda bywa w Londynie prawda ?
- Tak wiem mamo .
 Była  godz 12.45 pakowanie zajęło ci jakieś półtorej godziny . Do takiej walizki :



włożyłaś swoje ciuchy a ze w walizka była duża i zostało ci dożo miejsca to spakowałaś jeszcze ciuchy letnie żeby przy przeprowadzce  nie było zamieszania. wszystko już miałaś prawie spakowane gdy mama przyszła do twojego pokoju.
- Darcy, za 15 minut przyjedzie po nas mama Victorii omówiłam się  z nią  że zaopiekuje się naszym domem podczas naszej nieobecności i odwiezie nas na lotnisko.
-Ok. to ja jeszcze spakuje do torby mini poduszkę, książkę, telefon, ładowarkę, jakiś błyszczyk, chusteczki i wodę .Ok?
- Dobrze to za 10 minut widzimy się na dole.
- Ok. A miałam ci jeszcze coś powiedzieć.
- Co ?
- Ciocia z wujkiem mają dla ciebie niespodziankę.
- Jaką ?
- Jakbym ci powiedziała to już by nie było niespodzianki .
- No Ok. To za 10 minut na dole ?
- Tak - powiedziała twoja mam i wyszła z twojego pokoju.
   Po 10 minutach zeszłaś na dół ubrana w to :

                              Gdy jucz stałaś  przy drzwiach zadzwonił dzwonek do drzwi to była Victoria ze swoją mamą .Przywitałyście się po czym  ubrałyście się , wzięłyście walizki i wyszłyście z domu . Wsiadłyście do samochodu i pojechałyście na lotnisko. Jechałyście ok. 30 minut na lotnisku byłyście o 15.00 a samolot miał odlecieć za 45 minut. Twoja mama dała mamie Victorii klucze . Przytuliłaś przyjaciółkę i wraz z mamą poszłyście na odprawę wsiadłyście do samolotu i zajęłyście swoje miejsca. ty w samolocie głównie spałaś i czytałaś książkę natomiast twoja mam pracowała na laptopie. Po długiej podróży  w końcu wylądowałyście  na lotnisku w Londynie . czekał tak na  was wujek, przywitałyście się z nim po czym odebrałyście swoje bagaże i poszłyście do samochodu. Podwiózł was pod wasz nowy dom i powiedział :
- Wyśpijcie się i przyjdźcie do nas . Mieszkamy naprzeciwko.
- Dobrze dobranoc - odpowiedziałyście razem.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------ I jest następny rozdział.  Jak myślicie co to będzie za niespodzianka ???

Jak wam się podoba ??

CZYTASZ = KOMENTUJESZ