piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 5

 Gdy stanęłaś przed waszym nowym domem aż Cię wmurowało gdy go zobaczyłaś;  Wyglądał on tak :


Myślałaś nad tym czy poznasz tu nowych znajomych i nad tym co ciekawego może się tu wydarzyć.
 Nagle ktoś Cię szturchnął:
- Darcy , słyszałaś co do ciebie przed chwilą powiedziałam ?
- Co ? Nie, przepraszam zamyśliłam się .
- Pytałam się, jak ci się podoba nasz nowy dom?
- Nie wiem co powiedzieć, jest wspaniały, taki... duży, piękny po prostu taki o jakim zawsze marzyłam.
- Ciesze się , że ci się podoba. a teraz idź do swojego pokoju zostaw tam walizki i biegnij się umyć i idź spać.
- Mamo, ale ja nie wiem gdzie jest mój nowy pokój.
- A no tak przepraszam, chodź zaprowadzę Cię .
 Weszłyście do domu gdy zobaczyłaś hol:


nie mogłaś uwierzyć własnym oczom. Rozebrałaś kurtkę i buty, następnie mama zaprowadziła Cię do twojego pokoju. Wyglądał on tak:

 A twoja mina wyglądała tak:


Z wrażenia opuściłaś walizkę którą trzymałaś w ręce, upadła ona z wielkim hukiem na panele. podskoczyłaś i zaczęłaś krzyczeć.
-Jeny dziękuje Ci mamo, to jest  pokój o jakim  zawsze marzyła., tak jak go zaprojektowałam . kocham Cię.
- Cieszę się, że ci się podoba.Ja ciebie też kocham. A teraz do łazienki.
- Już idę tylko wezmę pidżamę.
- Dobrze. Tam jest łazienka.- pokazała twoja mama drzwi naprzeciwko twojego pokoju.
Wyszła, ty wzięłaś to co było potrzebne Ci do kąpieli i poszłaś do łazienki, która wyglądała tak :

Wzięłaś szybką kąpiel bo byłaś bardzo zmęczona, po czym ubrałaś pidżamę i poszłaś do pokoju. Położyłaś się na łóżku które było tak wygodne że od razu udałaś się do krainy Morfeusza.
* rano *
Obudziły Cie promienie słońca które wpadały przez okno do twojego pokoju. wstałaś z łózka i poszłaś do łazienki. Ubrałaś się w to :

i zeszłaś na dół do kuchni,a zaraz po tobie twoja mama.
- Mamo co jemy na śniadanie ?
-W sumie to nie wiem zobacz co jest w lodówce.
-O rany, ile tu jedzenia- powiedziałaś gdy otworzyłaś lodówkę.
Zrobiłaś sobie kanapkę i herbatę twoja mama również, zjadłyście to co przygotowałyście.
- OK. To teraz idziemy do wujka?- zapytałaś.
- Tak.
- No to chodźmy.
Ubrałaś kurtkę ,twoja mama zrobiła to samo, zamknęła drzwi i poszłyście do wujka. Zadzwoniłaś dzwonkiem, otworzył wam twój wujek i powiedział:
- Chodźcie.Jak wam się spało?
- Dobrze- odparła twoja rodzicielka.
Wujek zaprowadziła was do salonu gdzie na kanapie siedziała twoja ciotka a na rękach trzymała... dziecko.

- A to kto ? - zapytałaś zdziwiona.
- To jest twoja kuzynka.
Powoli podeszłaś do cioci i twojej kuzynki która wyglądała tak:


- Jaka ona słodka. jak ma na imię ?
- I to jest właśnie ta niespodzianka- wtrąciła twoja mama.
- Czyli że, jej jeszcze nie powiedziałaś ? - powiedziała Scott - twój wujek
- Tak .
- Ale o co chodzi ?- nagle im przerwałaś .
- Chcielibyśmy żebyś pomogła nam wybrać imię dla naszego dziecka. co ty na to ?
- Oczywiście że wam pomysł?
- Tak, bardzo podoba mi się imię Nially.
- Że też nie pomyślałam o tym imieniu- powiedziała ciotka Carly.
- Jest piękne - przytakną wujek.
- to od dzisiaj jesteś Nially - powiedziała twoja ciotka do dziewczynki.
- Mamo, może  ja pójdę się rozpakować ? A ty zostań tutaj i sobie porozmawiaj.
- Dobra idź.
Wyszłaś. Kierowałaś się do domu gdy nagle ktoś Cię potrącił i upadłaś.
- Ej, patrz jak chodzisz idioto - powiedziałaś leżąc na ziemi.
Nagle podniosłaś głowę do góry żeby zobaczyć kto jest sprawca tego feralnego zdarzenia. A nim był.....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny rozdział :) Jak wam sie podoba ?
5 komentarzy = NEXT :*******
jeśli macie jakieś pytania to kierujcie je tutaj http://ask.fm/smileee69

10 komentarzy:

  1. Po pierwsze w Londynie nie rosną palmy. Po drugie ja na miejscu Darcy miałabym dużo rzeczy do opowiedzenia cioci i wujkowi, bo chyba długo się nie widzieli, a nie poszłabym się rozpakowywać jakby nie było nic ciekawszego do roboty...po trzecie ta scena kiedy się wywróciła-taka typowa i często spotykana...A tak poza tym to trochę krótki ten rozdział-spodziewałam się czegoś więcej. I jak byś mogła to odpowiadaj na komentarze i ustosunkowuj się do nich, bo jestem ciekawa co miałabyś do powiedzenia np. na temat mojego komentarza:) No ale pisz dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwsze wiem że w Londynie nie rosną palmy ale chodziło mi o sam dom po drugie Darcy miała dużo do opowiedzenia ale ta wieść o dziecku ją zaskoczyła i chciała przemyśleć parę spraw po trzecie trudno że często spotykana . Trochę krótki noi co a wiesz w ogóle ile trzeba się namęczyć żeby napisać jeden rozdział ? odpowiadam na komentarze jak mam czas bo przecież nie będę siedzieć na komputerze 24/7. :) i dziękuje będę pisać dalej

      Usuń
  2. Tak jeszcze dopiszę żebyś nie myślała że to co napisałam wyżej to jest jakieś obraźliwe czy coś. Po prostu piszę co mi się nie podoba, bo sama chciałaś żeby pisać czy coś się podoba czy nie.Pozdrowienia:)-Anonim z góry

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział, proszę daj następny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super piszesz rozdziały, jestem ciekawa dalszej części, prozę dodaj jak najszybciej. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki temu w jaki sposób piszesz czuje, że opowiadasz "o mnie", fajnie piszesz, czekam na dalsze części!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Czekam na kolejny rozdział. Sądzę, że ona spotka Liama, ale nie wiem. Fajnie piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, czekam na dalszy rozdział :)

    OdpowiedzUsuń